Monografia Niegolewskich – rozdział I „Historia rodu Grzymała w sensie heraldycznym”

Kolejna partia monografii Niegolewskich – wstęp przeczytacie w menu pod kategorią niegolewscy🙂

Rozdział I

Historia rodu Grzymała w sensie heraldycznym

W Polsce proces podziału społeczeństwa na stany, czyli grupy społeczne o zróżnicowanej pozycji prawnej, został zapoczątkowany już w XIII wieku. Mówiąc o stanie rycerskim w odniesieniu do XIII wieku należy pamiętać, że nie był on jednolity ani pod względem majątkowym, ani też prawnym. Przywileje zbiorowe i indywidualne nadawane rycerstwu w czasach wczesnopiastowskich i w okresie rozbicia dzielnicowego utworzyły zespół norm nazywanych prawem rycerskim (ius militare). Ważnym elementem kształtującym więź oraz poczucie przynależności do tej samej warstwy społeczeństwa stała się instytucja rodu rycerskiego. Wypełniła one lukę powstałą w wyniku rozkładu wspólnoty rodowej. Członków rodu łączyły więzy wynikające nie tylko z poczucia związku krwi, a więc pochodzenia od jednego i tego samego przodka, ale także wspólnota terytorialna, gospodarcza, z czasem wspólnota szeroko pojmowanych interesów. Elementem rozpoznawczym rodu stał się herb – symbol przynależności do stanu rycerskiego, oznaka posiadania specjalnych praw. W konsekwencji prowadziło to do wykształcenia się rodu heraldycznego, który nie zakładał związku krwi między współrodowcami, a którego podstawę stanowił wspólny herb[1].

Do tego rodzaju rodów heraldycznych należy również ród Grzymałów. Herb Grzymała, czyli znak rozpoznawczy rodu, przedstawia w złotym polu czerwony mur o trzech wieżach, o trzech cieniach każda i z otwartą bramą[2]. Istnieją liczne odmiany Grzymały: z rycerzem zbrojnym w bramie i samą tylko bramą – otwartą, uchyloną, zamkniętą, z podniesioną bramą. Jest też wersja bez bramy – sam mur forteczny z trzema blankowanymi basztami. Poszczególne odmiany herbu różniły się też barwami. Herb wykorzystywał motywy występujące powszechnie w heraldyce zachodnioeuropejskiej, a szczególnie niemieckiej[3]. Najstarsze przedstawienia herbu Grzymała widnieją na XIII-wiecznych pieczęciach należących do śląskiego rodu Pogorzałów. Pierwsze zachowane wizerunki herbu na zabytkach wielkopolskich pochodzą z 1343 roku, a zostały utrwalone na pieczęciach Jarosława z Iwna i Mikołaja z Błażejewa[4]. Wyobrażenia herbu z terenu Wielkopolski różnią się od śląskich drewnianą architekturą muru oraz brakiem bramy[5]. W źródłach pisanych herb Grzymała występuje po raz pierwszy w 1377 roku[6]. Pierwsze barwne przedstawienie herbu znajduje się w kaplicy św. Jakuba w Lądzie nad Wartą i powstało prawdopodobnie w latach sześćdziesiątych XIV wieku[7]. Białe (srebrne) pole z czerwonym murem zamkowym, identyczne z kolorami herbu Pogorzałów z Kodeksu św. Jadwigi z 1353 roku oraz zestaw takich samych imion dał podstawę do wysunięcia hipotezy o łączności najstarszych przedstawicieli Grzymałów ze śląskimi Pogorzałami[8]. Taką sytuację wykluczył Marek Cetwiński, który zakwestionował wartość kryterium imionowego oraz ocenił podobieństwo herbów jako przypadkowe, biorąc pod uwagę powszechność motywu trzech baszt w heraldyce europejskiej[9].

W XV wieku istniały dwie odmiany herbu: w czerwonym polu widniał mur srebrny bądź mur złoty. Dla Wielkopolski charakterystyczna była wersja z murem srebrnym, ciągle pozbawiona bramy. Ostatecznie jednak to odmiana herbu Grzymała z naturalną, ceglaną barwą muru upowszechniła się w epoce nowożytnej na terenie całej Polski. Klejnot herbu stanowił pęk strusich piór. Zawołaniem było słowo Grzymała identyczne z nazwą rodu[10]. Proklama ta należy do rodzaju osobowych[11]. Różnie przedstawia się genezę miana Grzymała – jako proklamację imionową, wkazująca praojca rodu imieniem Grzymał, Grzymisław[12] bądź Grzymek[13], Peregryn, Peregrinus; jako zawołanie przezwiskowe od grzymać, to jest grzmieć z przyrostkiem -ała podobnie do Taczała, Pierzchała itp.[14]. Wydaje się, że każda z powyższych propozycji genezy nazwy rodu, herbu i zawołania jest na równi prawdopodobna, w związku z czym trudno jednoznacznie wskazać jedną z nich jako wyłącznie prawdziwą.

Według Paprockiego herb Grzymała przybył do Polski z obszaru Niemiec za pośrednictwem rycerza Zylberswecha jeszcze w czasach Lecha[15]. Niemieckie pochodzenie herbu podkreśla również Niesiecki, wymieniając Świdryga, biskupa Kruszwickiego, jako tego, który przyniósł Grzymałę do Polski. Według niego herb Grzymała miał swoje początki w czasach Bolesława Krzywoustego[16]. Inna z wersji legendy za ojczyznę herbu i rodu Grzymałów uznaje Mazowsze. Wiąże pojawienie się Grzymały z dzielną obroną miasta Płocka w roku 1078 przed Jaćwingami oraz napadem Litwinów i Jaćwingów na Mazowsze, któremu przeciwstawili się Grzymalici, właściciele Zielon i Ślas[17]. Niesiecki snuje fantastyczne rozważania na temat genezy Grzymały jeszcze za cesarza Marka Antoniusza, (…) gdy albowiem ten Pan dobywał miasta Windeborza (które dziś Wiermą zowią) w Sarmacyi, na prezydium tam zostawiony mężny kawaler, Grzymała nazwany, nie tylko natarczywości Rzymianów należyty dał odpór, ale też wycieczkami wiele bardzo z wojska Rzymskiego wytępił, i nakoniec miasta fortunnie obronił, tak że z melancholji M. Antonius i Cesarz w obozie umarł[18]. Jan Bobrowicz, wydawca Herbarza Niesieckiego zamieścił w X tomie szereg innych fantastycznych opowieści o początkach rodu w oparciu o jakąś księgę o rodzie Grzymalitów[19].

Wydaje się, że problem słowiańskiego czy też germańskiego, bądź węziej polskiego czy też niemieckiego pochodzenia rodu Grzymałów sugerowany przez przekazane w herbarzach legendy nie istnieje. Co prawda ród posługiwał się herbem, którego motywy były powszechne w heraldyce Europy zachodniej, jednakże fakt ten nie musi świadczyć o jego obcym pochodzeniu, a chociażby o panującej wówczas w Europie modzie na tego typu motywy. Zapewne więc ród Grzymałów miał polski rodowód, co można stwierdzić, biorąc pod uwagę genezę nazwy rodu, jego herbu i zawołania, która w każdym przypadku ma polskie korzenie (imię – Grzymek, Grzymisław, będące polską formą zapożyczonego chrześcijańskiego imienia Peregrinus, polski czasownik grzymać, grzmieć). Do rozstrzygnięcia pozostaje jeszcze kwestia tego, gdzie znajdowało się gniazdo rodu, z którego wyszli pierwsi Grzymalici. W związku z tym, że najliczniej Grzymałowie byli reprezentowani w Wielkopolsce, gdzie stanowili pewną całość, należy przypuszczać, że ich protoplaści pochodzili właśnie z tej dzielnicy. Za rodzimą wielkopolską genezą rodu może świadczyć również fakt zgrupowania posiadłości najznaczniejszych przedstawicieli Grzymałów wokół Kostrzyna, Giecza i Kórnika oraz po obu stronach rzeki Wełny, a zwłaszcza w jej dolnym biegu[20]. Najstarsze gniazdo rodu leżało więc w centralnej Wielkopolsce między Poznaniem a Gnieznem z dala od granicy ze Śląskiem, który mógłby stanowić ojczyznę Grzymałów, jeśli uznać za prawdziwą hipotezę o więzach, jakie łączyły Grzymałów ze śląskimi Pogorzałami.

Rody heraldyczne były instytucjami skuteczniejszymi w wywieraniu nacisku na władzę i walce o pozycję danego rodu w społeczeństwie niż rody genealogiczne czy pojedyncze rodziny monogamiczne. Z czasem zyskały one określoną pozycję polityczną i społeczną i współdecydowały o polityce państwa.

Jeżeli chodzi pozycję pierwszych Grzymałów na arenie politycznej, to należy stwierdzić, że była ona wysoka. Piastowali oni coraz wyższe stanowiska państwowe z nominacji Piastów wielkopolskich: Władysława Odonica, Przemysła I, Bolesława Pobożnego (po 1257 roku)i  Przemysła II. Pozycję swą zawdzięczali wiernej służbie książętom wielkopolskim, biorąc udział w najważniejszych wydarzeniach ówczesnego życia politycznego. W walce o spuściznę po królu Przemyśle II, zamordowanym w Rogoźnie w 1296 roku, Grzymałowie poparli księcia z kujawskiej linii Piastów- Władysława Łokietka. Po okresie przymusowej współpracy z koronowanym na króla Polski Wacławem II czeskim, Grzymałowie powtórnie wsparli Łokietka w jego staraniach o zjednoczenie Polski, co przyniosło im wymierne korzyści w 1314 roku, kiedy to Łokietek usunął z całej Wielkopolski młodocianych synów Henryka III głogowskiego, swego niedawnego przeciwnika w walce o panowanie w Wielkopolsce. Okres rządów Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego charakteryzuje aktywny udział przedstawicieli rodu Grzymałów w polityce państwa oraz stopniowy wzrost jego pozycji politycznej. Z czasem Grzymałowie stali się na tyle silni, by samodzielnie kształtować sytuację polityczną w Wielkopolsce i dbać o własne interesy[21]. I tak w połowie XIV wieku Grzymałowie znaleźli się w opozycji w stosunku do dworu. Przyczyną takiej postawy było osadzenie na starostwie generalnym Wielkopolski Wierzbięty z Palowic, człowieka obcego, nie związanego z tą ziemią. Wiązało się to z polityką Kazimierza Wielkiego mającą na celu bardziej bezpośrednie podporządkowanie dzielnicy, co wywołało zdecydowany sprzeciw czołowych przedstawicieli rodu Grzymałów, licznie popartych przez szeregowych współrodowców. Między starostami, którzy reprezentowali w terenie interes królewski, a urzędnikami ziemskimi, którzy mieli ambicje budowy szlacheckiego samorządu musiało dochodzić do konfliktów. Grzymałowie utworzyli silną solidarną opozycję, na czele której stanął ówczesny lider rodu- Przecław z Gułtów. Przecław – usunięty z zajmowanego od 1347 roku stanowiska starosty kaliskiego stanął wraz z Maćkiem Borkowicem – wojewodą poznańskim na czele konfederacji rycerskiej zawiązanej w 1352 roku. Konfederacja deklarowała lojalność i wierność królowi, a występowała przede wszystkim przeciwko stosowaniu kary ciąży. Kara ta polegała na zajmowaniu przez starostów dóbr osoby postawionej w stan oskarżenia, zanim sąd zdołał orzec o jej winie. Grzymałowie powrócili do postawy lojalnej współpracy z Wierzbiętą z Palowic z chwilą uwzględnienia postulatów konfederacji w statucie wielkopolskim. Nie mogły to być jednak daleko idące ustępstwa, gdyż sprawa ciążeń wykonywanych przez starostów została ostatecznie rozwiązana dopiero pod koniec panowania Władysława Jagiełły uzyskaniem przez szlachtę generalnej gwarancji, że jej dobra nie mogą być ciążone bez wyroku sądu[22].

Życie polityczne ostatnich lat panowania Kazimierza Wielkiego toczyło się wokół walki o wpływy między głównymi stronnictwami politycznymi. Problem następstwa tronu po Kazimierzu dzielił społeczność rycerską na trzy główne ugrupowania: zwolenników dynastii Andegawenów, tzw. legitymistów oraz zdecydowanych przeciwników związku z Węgrami. Ród Grzymałów znalazł się w obozie legitymistów, którzy akceptowali postanowienia Kazimierza odnośnie sukcesji tronu, ale jednocześnie nie chcieli dopuścić do zbyt dużych ustępstw na rzecz Andegawenów. Odmawiali córkom Ludwika Węgierskiego prawa do zasiadania na polskim tronie. Proponowali, by po śmierci Andegawena królem został adoptowany przez Kazimierza Wielkiego Kaźko Słupski, który od 1363 roku był szwagrem cesarza Karola IV. Po śmierci Kaźka w 1377 roku legitymiści wysuwali kandydaturę Zygmunta Luksemburskiego. Na czele stronnictwa stał kanclerz Królestwa Janusz Suchywilk herbu Grzymała. Dominacja legitymistów nad innymi stronnictwami w drugiej połowie panowania Kazimierza Wielkiego umożliwiła Grzymałom znaczny awans, którego zwieńczeniem stało się objęcie w 1369 roku starostwa generalnego Wielkopolski przez Przecława z Gułtów, piastującego również od 1360 roku urząd wojewody kaliskiego. W Wielkopolsce większość stanowili jednak zdecydowani opozycjoniści Andegawenów, a zaliczali się do nich przedstawiciele Nałęczów, Łodziów, Zarębów. Dzielnica znajdowała się w stanie ogólnego chaosu, dochodziło do zbrojnych potyczek między przedstawicielami wrogich sobie obozów[23].

Za Ludwika Węgierskiego rozwinęła się kariera następnego Grzymały – Domarata z Iwna i Pierzchna. Od 1377 roku pełnił on urząd starosty wielkopolskiego, następnie wchodził w skład kolegium wielkorządców Królestwa powstałym po śmierci Elżbiety Łokietkówny w 1380 roku, a w 1381 roku został kasztelanem poznańskim. Domarat wyraźnie protegował swych współrodowców. Wywołało to wzrost nastrojów opozycyjnych wśród rywalizujących z Grzymałami rodów wielkopolskich: Pałuków, Doliwitów, Borków, Nałęczów, Zarębów i Łodziów. Pomoc Domarata w zablokowaniu kandydatury Dobrogosta z Nowego Dworu herbu Nałęcz na stanowisko arcybiskupa gnieźnieńskiego oraz złożenie przez niego i resztę wielkorządców hołdu Zygmuntowi Luksemburczykowi doprowadziło do otwartego konfliktu zbrojnego znanego pod nazwą wojny Grzymalitów z Nałęczami. Uspokojenie sytuacji w Wielkopolsce przyniosło odwołanie Domarata ze stanowiska starosty w 1383 roku podczas zjazdu w Koszycach. Ostateczną pacyfikację prowincji przyniosła już pokoronacyjna podróż nowej pary królewskiej: Władysława Jagiełły i Jadwigi. Przegrana przez Grzymałów wojna skończyła się dla rodu tragicznie. O ile do tej pory można było mówić o co najmniej porównywalnym znaczeniu Grzymałów i takich uznanych wielkoplskich rodów jak Doliwowie, Nałęczę czy Zarembowie, to  pod koniec XIV wieku sytuacja rodu uległa znacznemu pogorszeniu. Definitywne zakończył się najlepszy dla Grzymałów okres, kiedy mieli wpływ na najważniejsze decyzje i zajmowali czołowe stanowiska w administracji[24].

Oczywiście w XV wieku Grzymałowie pozostali rodem, z którym się liczono, ale najważniejsze urzędy zajmowali przedstawiciele konkurencyjnych genealogii. Wiek XV to okres widocznej współpracy członków poszczególnych rodzin posługujących się herbem Grzymała. Solidarność rodowa przejawiała się w porękach i świadczeniach przed sądami, w udziale współrodowców w ważnych wydarzeniach życia rodzinnego oraz w kontaktach handlowych[25].

XV wiek to jednocześnie początek procesu rozpadu instytucji rodów rycerskich, która stała się zbędną wobec przekształcenia się stanu rycerskiego drogą uzyskanych przywilejów w zamknięty stan szlachecki, dbający o swe interesy w oparciu o organizację ziemską. Instytucja rodu heraldycznego stała się niepotrzebną, albowiem spełniła już swe zadanie uzyskania praw i przywilejów dla całej braci rycerskiej. Wobec powstania i rozwoju instytucji sejmików oraz administracji ziemskiej, szlachta mogła współdecydować o polityce państwa i dbać o własne interesy na szczeblu lokalnym, a nie tak jak do tej pory wyłącznie na dworze królewskim. W związku z tym, że na znaczeniu zyskały społeczności lokalne, miejscowe, to właśnie instytucja rodziny stała się właściwym obszarem dla kontynuowania pomnażania zdobytych przez szlachtę uprawnień.

Poszczególne komórki rodów, pojedyncze rodziny monogamiczne zaczęły przyjmować nazwiska, jako cechy, które odróżniały je od innych gałęzi danego rodu. W przypadku interesującej nas rodziny początkowo funkcję nazwiska pełniła miejscowość, z której  pochodzili lub której byli właścicielami, np. Lancomirum de Negolewo, Albertum de Negoleyewo itd. Nazwiska tego typu były dziedziczone nie na podstawie więzów krwi, ale prawa własności do danej miejscowości i pojawiły się już w XIII wieku, zanikając w wieku XV. Ich odmianą były nazwiska w formie wyrażeń przyimkowych typu: Łękomir z Niegolewa, Wojciech z Niegolewa itd. Ich miejsce w XV wieku zajęły nazwiska, które tworzono od tych samych miejscowości przez dodanie formantu –ski: stąd Niegolewski (Niegolewo + -ski). Formy te upowszechniły się w XVI wieku, ale nadal wynikały z prawa własności do danej miejscowości (a więc już nie z pochodzenia). Zdarzały się więc sytuacje, w których bracia posługiwali się innymi nazwiskami, bądź też, gdy jedna osoba posługiwała się dwoma nazwiskami lub zmieniała je z zależności od aktualnego stanu posiadania. Zjawisko to zanikło pod koniec XVI i na początku XVII wieku, kiedy to nazwisko stało się wyrazem określającym członków tej samej rodziny, a więc wynikało tylko i wyłącznie z urodzenia i było dziedziczone na zasadzie filiacji[26].

W związku z faktem, że funkcję najwcześniejszych nazwisk pełniły nazwy miejscowości, z której dana osoba pochodziła, bądź której była właścicielem, a nie ze stosunku filiacji, trudno jest odtworzyć nieprzerwane ciągi genealogiczne pokoleń rodzin, których przedstawiciele pojawiają się w najstarszych księgach sądowych pochodzących z końca XIV i z XV wieku. Zazwyczaj ustalenie pokrewieństwa osób, które pisały się z tej samej miejscowości pozostaje dla XIV i XV wieku w sferze hipotez, chyba że o tego typu więzach łączących poszczególne osoby źródła  mówią wprost. O ile jednak informacje o więzach krwi łączących męskich członków rodzin się zdarzają, o tyle wiadomości o kobietach- matkach, żonach, córkach itd. należą do rzadkości i są bardzo ubogie[27].


[1] J. Wyrozumski, Dzieje Polski piastowskiej (VIII-1370), Kraków 1999, s. 275-280; J. Szymański, Nauki…, Warszawa 2005, s. 73.

[2] J. Szymański, Herbarz średniowiecnego rycerstwa polskiego, Warszawa 1993, s. 131.

[3] Polskie rody szlacheckie. Kto jest kim dziś, Warszawa 1993, s. 17-18.

[4] A. Szweda, Ród Grzymałów w Wielkopolsce, Toruń 2001, s. 370.

[5] F. Piekosiński, Heraldyka polska wieków średnich, Kraków 1899, s. 58.

[6] J. Szymański, Herbarz …, s. 131.

[7] A. Szweda, op. cit.,  s. 371.

[8] J. Bieniak, Jeszcze w sprawie genezy rodów rycerskich w Polsce, w: Społeczeństwo Polski Średniowiecznej, t. 5, Warszawa 1992, s. 53-54.

[9] M. Cetwiński, Pochodzenie etniczne i więzy krwi rycerstwa śląskiego, w: Społeczeństwo Polski Średniowiecznej, t. 1, pod red. S. K. Kuczyńskiego, Warszawa 1981, s. 77-85.

[10] A. Szweda, op. cit., s. 371-372.

[11] Ibidem, s. 372.

[12] F. Piekosiński, Rycerstwo polskie wieków średnich, t. 2, Kraków 1896, s. 23-24, 69-70.

[13] A. Bruckner, Słownik etymologiczny języka polskiego, Warszawa 1957, s. 192.

[14] Ibidem, s. 162; J. Szymański, Herbarz…, s. 131.

[15] B. Paprocki, Herby rycerstwa polskiego, Kraków 1858, s. 613.

[16] K. Niesiecki, Herbarz Polski, t. 4, Lipsk 1839, reprint Warszawa 1979, s. 518.

[17] Ibidem.

[18] Ibidem.

[19] K. Niesiecki, Herbarz Polski, t. 10, Lipsk 1845, reprint Warszawa 1979, s. 354-357.

[20] A. Szweda, op. cit., s. 366.

[21] Ibidem, s. 377-379.

[22] Ibidem, s. 379-380; J. Wyrozumski, Dzieje Polski piastowskiej…, s. 367.

[23] A. Szweda, op. cit., s. 380; K. Baczkowski, Dzieje Polski późnośredniowiecznej, Kraków 1999, s. 35-40.

[24] A. Szweda, op. cit., s. 380-382; K. Baczkowski, Dzieje Polski…, s. 40-44.

[25] A. Szweda, op. cit., s. 382.

[26] W. Dworzaczek, O badaniach genealogicznych nad dawną rodziną, w: Społeczeństwo staropolskie, t.2, Warszawa 1979, s. 178; J. Szymański, Nauki…, s. 73-88; J. Wyrozumski, Dzieje Polski piastowskiej…, s. 275-280.

[27] W. Dworzaczek, O badaniach…, s. 178.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: